Stary Bastion
Sala gry na piętrze domu przy ulicy Grottgera, widok od wejścia
Ulica Grottgera, tuż za Rynkiem

Najlepsza restauracja „Stary Bastion” z salą kasyna

Drzwi Starego Bastionu otwierają się o osiemnastej, a pierwsze, co czuć z progu, to zapach kwaśnicy z kuchni na parterze. Dopiero na piętrze, nad restauracją, czeka sala z zielonym suknem i domowym rozdającym. Nic tutaj nie toczy się przez internet ani na odległość — wyłącznie na miejscu, pod adresem przy ulicy Grottgera w Kłodzku. Żaden żeton z bufetu nie ma wartości pieniężnej, nikt nie stawia i nikt nie wygrywa gotówki — liczą się wyłącznie punkty przy stole. Kolację na parterze i miejsce przy suknie na piętrze prosimy zgłaszać osobnym telefonem, nawet tego samego wieczoru.

Scena z progu

Co słychać, zanim jeszcze wejdziesz do środka?

Filiżanka herbaty na oknie wychodzącym na ulicę Grottgera

Z ulicy Grottgera słychać najpierw szczęk zamykanych żaluzji u zegarmistrza obok, potem skrzypienie drewnianych schodów prowadzących na piętro domu. Światło w oknach zapala się dokładnie o osiemnastej.

Zapach kwaśnicy i świeżego chleba dochodzi z kuchni na parterze jeszcze zanim ktokolwiek usiądzie przy stole — to on, nie karty, wita pierwszych gości wchodzących od strony Rynku.

Dopiero po kolacji, kiedy talerze schodzą ze stołów, na górze rozlega się szelest tasowanej talii. Ostatni gość zwykle schodzi z piętra bliżej północy, gdy ulica Grottgera zasypia na kolejną noc.

Zegarmistrz obok

zamyka sklep dokładnie wtedy, gdy my otwieramy drzwi

Schody na piętro

prowadzą od kuchni prosto do sali z suknem

Kuchnia na parterze

wita gości zapachem, zanim powita ich rozdający

Cisza po północy

ulica zasypia, dom gasi ostatnie lampy

Zanim ktokolwiek usiądzie do kart

Czy kolacja u nas to tylko dodatek?

Komplet żetonów czeka na brzegu sukna przed pierwszą kolejką

Nie — kolacja przy ulicy Grottgera to osobny powód, żeby przyjść, niezależny od tego, co dzieje się później na piętrze. Kuchnia trzyma się przepisów znanych w Kotlinie Kłodzkiej od pokoleń.

Kwaśnica sudecka gotuje się tu codziennie od nowa, z kiszonej kapusty i wędzonki, tak jak podaje się ją w okolicznych schroniskach. Obok niej kluski kładzione z sosem grzybowym z pobliskich lasów.

Na deser szarlotka z kruszonką, podana ciepła, z filiżanką kawy albo lemoniady. Nikt nie musi iść na górę do kart, żeby wyjść od nas najedzonym.

Kwaśnica sudecka

z kiszonej kapusty i wędzonki

Kluski kładzione

z sosem grzybowym z okolicznych lasów

Szarlotka z kruszonką

na ciepło, do kawy albo lemoniady

Jeden wieczór po godzinach

Jak wygląda typowy wieczór na piętrze?

GodzinaCo się dziejeGdzie
18:00otwarcie drzwi i pierwsze zamówienia kolacjiparter, sala restauracyjna
19:00ostatnie desery schodzą ze stołów na doleparter, sala restauracyjna
19:30pierwsi goście wchodzą po schodach na góręschody między piętrami
20:00rozdający otwiera pierwszą partię wieczorupiętro, sala gry
21:30przerwa przy bufecie z kawą i lemoniadąpiętro, kącik bufetowy
22:00druga część wieczoru, luźniejsze partiepiętro, sala gry
0:00ostatni gość odbiera płaszcz i schodzi na dółparter, wyjście
Piętro nad kuchnią

Sala kasyna: co czeka na górze po kolacji?

Boczna wnęka z jednym stolikiem, oddzielona od głównej sali

Sala na piętrze ma sześć stołów ustawionych wzdłuż okien wychodzących na podwórze. Sukno jest ciemnozielone, a nad każdym stołem wisi osobna lampa, żeby światło nie raziło sąsiedniego stolika.

Rozdającym jest zawsze ktoś z domu, znający zasady tysiąca, brydża, remika i makao na pamięć. Nowych gości uczy krok po kroku, zanim rozda pierwszą kartę wieczoru.

Żeton z bufetu liczy wyłącznie punkty przy stole — nie da się go kupić za gotówkę ani wymienić z powrotem przy wyjściu, bo takiej wartości po prostu nigdy nie miał.

Sześć stołów

wzdłuż okien wychodzących na podwórze

Domowy rozdający

zna zasady i uczy od podstaw

Żeton bez wartości

liczy wyłącznie punkty w grze

Widok z progu

Jak wygląda dom przy Grottgera?

Sala gier od strony podwórkowych okien
Dłonie rozdającego układające karty na suknie
Elewacja domu widziana z ulicy Grottgera
Boczny stolik w mniejszym pomieszczeniu przy oknie
Bliski kadr sukna ze złożoną talią kart
Lemoniada w dzbanku gotowa przy bufecie
Pierwsza wizyta

Co warto wiedzieć przed pierwszym razem?

Czy trzeba znać zasady, żeby usiąść do stołu?

Nie, rozdający tłumaczy je przed pierwszą partią.

Czy wystarczy przyjść samemu, bez grupy?

Tak, rozdający dołączy Państwa do wolnego stołu.

Gdzie zostawić okrycie przy wejściu?

Wieszaki stoją zaraz przy schodach na piętro.

Czy kolacja i gra to jedna rezerwacja?

Nie, to dwie osobne rezerwacje pod tym samym adresem.

Czy da się dołączyć do gry w trakcie wieczoru?

Tak, jeśli przy stole jest wolne miejsce.

Adres przy Rynku

Jak Państwo do nas trafią

Adres domu

ul. Grottgera 5, 57-300 Kłodzko

Jak się skontaktować

+48 74 867 31 26 · sala@starybastion.com

Kiedy przyjmujemy

codziennie od 18:00 do 0:00

Osiem zasad domu

Co obowiązuje na piętrze każdego wieczoru?

  1. Do sali na piętrze wchodzą wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
  2. Sukno leży tylko w tym domu przy Grottgera — wieczoru przy kartach nie otworzy się w telefonie ani w przeglądarce.
  3. Żeton, który dostaje się przy wejściu na piętro, zlicza wyłącznie punkty — jako pieniądz nie istnieje.
  4. Rozdający uczy zasad każdego, kto siada do stołu po raz pierwszy.
  5. Miejsca przy stole przydzielane są w kolejności przyjścia, bez rezerwacji fotela.
  6. Telefony przy stole trzymamy wyciszone, żeby nie przeszkadzać innym graczom.
  7. Decyzja rozdającego w sprawach spornych przy stole jest ostateczna.
  8. Ostatnia partia wieczoru zaczyna się najpóźniej pół godziny przed zamknięciem.
Nie każdy wieczór jest dla każdego

Komu tu dobrze, a komu nie po drodze?

Tu jest miejsce dla

  • Sąsiadów z ulicy Grottgeraktórzy wpadają na partię po zamknięciu swoich sklepów
  • Gości fortecy i podziemnej trasyktórzy szukają kolacji po dniu zwiedzania

Tu nie ma miejsca dla

  • Graczy szukających zakładówu nas liczą się wyłącznie punkty, nie pieniądze
  • Amatorów gry przez internetsala działa wyłącznie na miejscu, przy stole

Ulica Grottgera nie jest długa, więc każdy sąsiad wie, kto zagląda do nas po zamknięciu swojego sklepu — a kto szuka czegoś zupełnie innego.

Dwie rezerwacje, jeden telefon

Zarezerwują Państwo stolik albo miejsce przy stole?

Wystarczy zadzwonić raz, aby zamówić stolik na kolację, poprosić o miejsce przy suknie na piętrze lub od razu obie rzeczy naraz.